Ostatnio zaniedbuję trochę bloga. Musicie mi wybaczyć, dopadła mnie niemoc twórcza... No może nie taka znowu niemoc, co leń... Nie chce mi się nic, ale postanowiłam, że wezmę się w końcu w garść i napiszę parę słów. :)
Ostatnio naszło mnie, by znów wrócić do mydła z Aleppo, które bardzo dobrze oczyszcza twarz.
Skusiłam się na Najel mydło Aleppo z różą damaceńską. Miałam nadzieję, że będzie ładnie pachniec jednak nie różni się niczym od tradycyjnego mydła oliwkowo-laurowego. Cóż, trudno, mąż będzie musiał się na nowo przyzwyczaić do niego. :D
Wczoraj dotarła do mnie przesyłka z serum L'oreal Revitalift Laser x3. Była to nagroda w konkursie u Dominiki ( Wyznania Kosmetykoholiczki ). Dziękuję jeszcze raz! :)
Dziś natomiast dorała do mnie bransoletka ze współpracy z efoxcity.net/ .
Jest dość duża na mojej drobnej dłoni, ale myślę, że będzie fajnym dodatkiem do sukienki czy jakiegoś eleganckiego zestawu.
Na sam koniec planuję jeszcze zamowić sobie krem BB na ebayu.
Myślę nad Tony Moly Dear Me Petite Cotton.
Może któraś z Was miała ten krem?:) jakie są Wasze opinie na jego temat?
P.S.Teraz zajmę się pisaniem zaległych recenzji, nazbierało się tego, że ho ho! :)
Pozdrawiam, Kasia.




