Strasznie się rozleniwiłam ostatnio. Nic mi się nie chce... Chyba to wszystko przez te upały..
Dziś przychodzę do Was z postem zakupowym. Trochę się tego ostatnio nazbierało. ;)
Będąc w Naturze chwyciłam za nowość od Garnier szampon Ultra Doux Sekrety Prowansji do włosów z tendencją do przesuszania Morela i olejek migdałowy ( 7,99zł).
Odwiedziłam też Rossmanna. Stamtąd wzięłam kremowy żel pod prysznic Dove Purely Pampering ( 7,89zł ).
Szukając dobrego antyperspirantu chwyciłam Adidas For Women Action 3 Control ( 7,69zł ).
W Biedronce kupiłam mój ulubiony płyn micelarny BeBeauty. A podobno mieli go wycofywać...
Dużo hałasu o nic... Kosztował 4,39zł.
W Tesco wpadł mi w oko ekspresowy krem do depilacji firmy Bielenda. Ja mam wersję z aloesem dla skóry wrażliwej ( 5,99zł ).
Na koniec mój największy zakup. Depilator Braun Silk epil & Wet & Dry.
Mam nadzieję, że długo będzie mi służył.
Jako gratis do zakupu otrzymałam tusz Max Factor 2000 Calorie. To lubię! :)
I to by było na tyle. Miałyście któryś z kupionych przeze mnie kosmetyków? :)
Podzielcie się opinią na ich temat. Chętnie poczytam. :)
Pozdrawiam, Kasia. :)





