Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Wibo preparat do usuwania skórek.

O kosmetyku który dziś zrecenzuję było bardzo głośno swego czasu. W końcu która z nas nie zna preparatu do usuwania skórek z Wibo ?



Opis producenta:

Pojemność: 7ml

Cena: ok. 7zł


Konsystencja i kolor:
Preparat ma postać żelu o zabarwieniu niebieskim z widocznymi niebieskimi drobinkami. 




Moje odczucia i ocena produktu: 

 Zachęcona pozytywnymi opiniami na temat tego preparatu postanowiłam go wypróbować przy -40% przecenie w Rossmannie. Mała buteleczka skrywa w sobie dużą moc. Preparat ten ma swoim składzie aloes, który pielęgnuje skórki oraz je nawilża. Zazwyczaj trzymam go na dłoniach jakieś 5 minut, a po tym czasie usuwam skórki drewnianym patyczkiem. Udaje się to z łatwością, bo skórki są miękkie i łatwo je wtedy usunąć. Producent zaleca trzymanie żelu na paznokciach przez 2-3 minuty, ale u mnie ten czas nie wystarcza, więc zostawiam go na dłużej. Do tego kosmetyk jest niesamowicie wydajny a przy tym jeszcze niedrogi. Spełnia swoje zadanie w 100%. Dodatkowo aloes w nim zawarty fajnie chłodzi skórę. Czegoż chcieć więcej? Polecam, bo warto! :)

A jakie są Wasze opinie na jego temat ? :)

Pozdrawiam, Kasia. :)   

niedziela, 10 marca 2013

O nowym zapachu od Lacoste i paru nowościach w moim kuferku.

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam niespodzianki. Ostatnio po cięzkim dniu niespodziewanie znalazłam w swojej skrzynce na listy małą przesyłkę. Hmmm, pomyślałam ciekawe co to?
Paczka była jakoś dziwnie zaadresowana. I nagle przyszło olśnienie.

Przecież to próbka nowych perfum od Lacoste- Eau de Lacoste POUR FEMME.
Zgłaszając chęć otrzymania próbki nowego zapachu od Lacoste na facebooku nie myślałam
nawet, że dane mi będzie je powąchać...a jednak. Zostałam miło zaskoczona.

Spodziewałam się kartki zapachowej lub małej próbki we fiolce...a tymczasem...



jest to roletka o pojemności 6ml. Jak dla mnie bomba! :)

Powiem krótko bardzo spodobały mi się te perfumy. Są piękne, delikatne, bardzo
kobiece...takie jak lubię. 

Nuty zapachowe:
Nuta głowy:
Biały Ananas, Mandarynka
Nuta Serca:
Kwiaty Ananasa i Pomarańczy, Jaśmin
Nuta Bazy:
Drzewo Sandałowe, Wanilia


Uważam, że nowa propozycja zapachu od Lacoste spodoba się na pewno wielu paniom.
To zapach delikatny, swieży, w sam raz na wiosnę. Polecam powąchać!



****

Otrzymałam również ostatnio przesyłkę z wygraną od Piękności Dnia.
Dziekuję bardzo!:) :*

W środku paczki znalazły się:

Essene Studio Nails XXL nail protector, czyli inaczej baza nylonowa pod lakier.


My Secret Trio Eyeshadow 307.


Bardzo podoba mi się ten złoty brąz w paletce. Kolory też są świetnie dobrane.


Będąc w sobotę w Rossmanie postanowiłam wypróbować olejek do kąpieli Wellness & Beauty.
Wzięłam wersję zapachową trawa Cytrynowa i Bambus. Będę go używać do mycia twarzy. :)
Koszt tego olejku to 9zł.


 Na zdjęciu jest też płyn micelarny z Biedronki BeBeauty.
Skończył mi się ostatnio, a że go bardzo polubiłam to postanowiłam wziąć zapas.


I to by było na tyle. Życzę Wam miłej niedzieli oraz całego tygodnia.


Kasia :*

niedziela, 9 września 2012

Czerwień flamenco od Golden Rose...

Tak właśnie określiłabym kolor, ktory noszę na paznokciach od wczoraj.
Piękny, czerwony, krwisty kolor.
Nie mogę Wam powiedziec jaką ma nazwę, bo posiada tylko numer 322.
Lakier jak widać po nazwie ma ( podobno ) proteiny w składzie.
Za bardzo bym w to nie wierzyła.
Lakier ma pojemność 12,5ml.
Całkiem sporo, ale ja powoli zużywam lakiery, więc wolę mniejsze.
Ten lakier mam już ( chyba ) 2 lata.
Mówię serio, zapomniałam o nim i tak sobie leżał.
Przyszła mi jednak ostatnio ochota na czerwień na paznokciach,
więc postanowiłam go użyć.
Na paznokciach mam trzy warstwy tego lakieru. 
Wystarczyłyby dwie grubsze, ale ja dałam 3 cieńsze.
Powiem krotko kolor jest piękny, a lakier ma wykończenie kremowe.
Ładnie rozprowadza się po płytce panokcia, nie rozlewa się.
Niby wszystko ładnie, pięknie ale...długo schnie.
Po pół godziny od pomalowania ostatniej warstwy zniszczyłam sobie mankiur.
Lakier do końca nie wysechł i miałam na paznokciach ślady,
tak jak się dotknie za wcześnie lakieru, wiecie o co chodzi.
Już teraz wiem czemu przeleżakował w mojej szufladzie tyle czasu.
Jednego jednak nie można mu odmówić...pieknego koloru,
a zwłaszcza przy opalonych dłoniach.


Miałyście ten kolorek?
Jak wrażenia związane z lakierami Golden Rose?:)

piątek, 6 lipca 2012

Essence LE Fruity "One Kiwi a Day", czyli rzecz o pewnym lakierze.

Pierwszy raz zobaczyłam ten lakier u Sroczki, którą zapewne każda z Was dobrze kojarzy.:) Spodobał mi się ten lakier, a potem o nim zapomniałam. Będąc jednak ostatnio na zakupach w Naturze wpadłam na chwilę obejrzeć szafę Essence. Moim oczom ukazała się limitowana edycja Fruity, którą dokładnie sobie obejrzałam. No i zapewne domyślacie się co stało się dalej?:)




Tak, przygarnełam lakier, który pokazywała Sroczka. Na żywo bardzo mi się spodobał, więc wrzuciłam go do koszyka.Zawiera on w sobie małe zielone drobinki, jak dla mnie bomba.
Kosztował 7,99zł.
 

A teraz pokażę go Wam na paznokciach.



Na paznokciach mam trzy warstwy tego lakieru. Noszę go już drugi dzień i bardzo mi się podoba jego kolor. Jak dla mnie jest dość niespotykany. Taka jakby limonka trochę, ale mogę się nie znać za bardzo. W każdym bądź razie posiada on wdzięczną nazwę One Kiwi a Day, czyli jest to bardziej kiwi niż limonka. No, ale takie miałam z nim skojarzenie. Jak dla mnie hit tego lata, w sam raz na tą porę roku.

Pozdrawiam,
Kasia.

czwartek, 5 lipca 2012

Post zakupowy...czyli chwalę się co kupiłam.

Wczoraj będąc w Naturze wpadła mi w oko limitowana edycja Essence Fruity. Nie byłabym soba gdybym nie przyjrzała się jej z bliska. Była tez wyprzedaż wkładów do paletek magnetycznych z firmy Kobo  -30%. A także kuszące kolorowe eyelinery z My Secret. Skończył mi się też płyn do higieny intymnej, więc postanowiłam spróbować czegoś innego.


A oto co wpadło w moje ręce:

Płyn do higieny intymnej Dove Intimo Fresh Care- 9,49zł

2 wkłady do paletki Kobo- 8,99zł/sztuka( przecenione z 13,99zł ). Ja wybrałam matowy 124 Fresh Mint oraz metaliczny 212 Turquoise.

Eyeliner z My Secret w kolorze nr10 Malachite- 8,49zł.
 Agato (Niecierpku! ) to przez Ciebie!;)

Lakier z limitowanej edycji Essence Fruity w pięknym kolorze kiwi- 7,99zł.
Sroczko czuj się winna, bo to u Ciebie pierwszy raz go zobaczyłam i się zakochałam!:)

Jak widzicie nie ma tego dużo, ale to co akurat chciałam mieć. Niedługo bliżej zapoznam Was z tymi produktami, więc czekajcie grzecznie na posty o nich.


Pozdrawiam,
Kasia.

czwartek, 28 czerwca 2012

N.Y.C. Nail Glossies, czyli lakierowy koszmar.

Jak łatwo się można domyślić dzisiejszy post będzie poświęcony lakierowemu koszmarowi od marki N.Y.C. (New York Color). 



 Kolor, ktory zauroczył mnie swoim kolorem już od pierwszego wejrzenia okazał się totalnym bublem. Juz mówię dlaczego, ale najpierw parę suchych faktów na jego temat.

Kolor według mnie to szmaragd i właśnie dlatego bardzo mi się spodobał. Kolor posiada tylko numer 241, brak jakiejkolwiek nazwy.  Jak dla mnie kolor jest perłowy. Cena ok.5zł też zachęciła mnie do spróbowania tego lakieru. Posiada on pojemność 13,3ml, także prawdziwy kolos z niego. Nakrętka, którą posiada jest zabezpieczona taśmą, żeby go otworzyć należy ją przekęcić ( patrz rys. na nakrętce). Dzięki temu mamy pewność, że nikt przed nami lakieru nie otwierał. I to by było na tyle z pozytywów.


A teraz do rzeczy. Lakier posiada strasznie wodnistą konsystencję. Ma tak słabe krycie, że jeszcze nigdy się z takim nie spotkałam. Kryje dopiero przy czterech warstwach! Ponadto bardzo długo schnie i to jego największa wada. Odpryskuje już tego samego dnia, jak mniemam z racji tylu warstw. Totalny bubel i tyle wystrzegajcie się tych lakierów.


Z racji tego, że aplikacja tego lakieru nie należy do przyjemności podaruję sobie i Wam oglądanie go na moich paznokciach. Firma N.Y.C. nie popisała się ani jakością ani trwałością. W sumie czego się spodziewać za taką cenę! Omijać szerokim łukiem!

A Wy miałyście jakąś styczność z lakierami tej marki?
A może inne kolory mają lepsze krycie niż mój egzemplarz?:)

Pozdrawiam,
Kasia.

piątek, 20 kwietnia 2012

Soczysta pomarańcza...czyli Wibo Express Growth

Ostatnio trochę zaniedbuję bloga, więc dziś postanowiłam napisać post krótki i nienużący. Mam już jakiś czas lakier od Wibo z serii Express Growth. Postanowiłam, ze pokaże Wam jak prezentuje się na paznokciach.


Opis producenta: " Lakier z zaawansowaną multi-witaminową formułą wspomagający wzrost paznokcia." na opakowaniu mamy jeszcze informację, ze lakier zawiera witaminy: A, C, E, proteiny soi i wapń. Tiaaa...a mi w oku jedzie czołg.:D Raczej nie uwierzę w te ich  niby witaminy.




Tak prezentuję się lakier w buteleczce. 
Kolor jak widać pomarańczowy o nr 312, pojemność 8,5ml.


A tak prezentuje się na paznokciach.
( Wybaczcie moje utytłane skórki. )

Na paznokciach mam trzy warstwy lakieru,co jak myślę jest sporą ilością jeśli chodzi o dobre zakrycie płytki paznokcia. Lakier jest kremowy, ma dobry pędzelek do aplikacji, niestety ilość warstw jaką trzeba nałożyć na paznokcie odstrasza. Wielka szkoda, bo według mnie kolor ma piękny.

Miałyście ten lakier?Jak z kryciem i trwałością?

Pozdrawiam, Kasieńka23.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Essence Colour&Go 38Choose Me!

Dziś post lakierowy o moim ostatnim wypadzie do Natury. Skuszona ostatnią limitowanką Essence Crystalliced pognałam w te pędy do N., aby przekonać sie czy owa kolekcja jest w ogóle w moim miasteczku dostępna. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam ją na półce Essence słynny już rozświetlacz (ostatnią sztukę, którą oczywiście przygarnełam:P ).





 No ale dziś nie o tym. 




       Zaciekawiły mnie lakiery z serii Colour&Go, więc poszperałam trochę i proszę jakie cudo udało mi się znaleść.





            Lakier ma nr 38 i nazywa się Choose Me! , więc jak tu go nie wziąć! :-)
           Strasznie mi się spodobał!






A tak lakier prezentuje się na pazurkach :-)


Kolor jest piękny, taki turkus z zielenią połyskujący ze złotymi drobinkami.


        A w następnym poście opowiem o roświetlaczu, którego ostatnią sztukę udało mi się wyrwać z Natury. Chyba czekał na mnie :P :-)






                                                   A jak Wam się podoba lakier?:)

Pozdrawiam, Kasia :-)