Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herbal Conk Mask. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herbal Conk Mask. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 października 2012

Akcja Pażdziernik Miesiącem Maseczek: Gerou Herbal Conk Mask


Dziś pora na kolejną maseczkę, którą ostatnio używałam.
Dostałam ją jako gratis do zakupu kremu bb Skinfood Good Afternoon Honey Black Tea.
Tutaj  możecie ją zobaczyć razem z kremem od Skinfood.
No, ale nie o tym chciałam pisać. Przyszła kolej żeby zrecenzowąć tą maseczkę.
Jest to ziołowa maseczka na nos. Nakłada się ją na 15 min a potem ściąga zrywając z nosa.
Proste prawda?:) 

Jej konsystencja jest żelowa, a kolor ma jak widzicie czarny.
Trochę byłąm tym przerażona, ale postanowiłam, że zastosuję ją na nos.
Podczas wysychania maseczka przyjemnie chłodziła mi nos i z czasem zaczynała zasychać.
Po ok.15minutach no może więcej zaczełam ją ściągać.
Maseczka miała oczyścić nos z wągrów. Celowo piszę miała.
Nie zrobiła nic z moim nosem, wielka szkoda. 
Przyczyniła się jedynie do okropnego bólu podczas jej zrywania z nosa.
Wierzcie lub nie, ale z moich oczu poleciało kilka łez gdy ją ściągałam.
Bardzo nieprzyjemne uczucie. Powiedziałam sobie, nigdy więcej jej nie zastosuję.
Gdy tak ją odrywałam po kawałku leciały mi łzy i byłam zła, że mam nos czerwony jak burak.
Co to za maseczka, która zrywa się tak boleśnie, jednocześnie zrywając drobne włoski z twarzy!
Nigdy więcej! Nie polecam jej nikomu, no chyba, że na własne ryzyko chcecie sprobować.
Ja jej podziękuję. To by było na tyle z moja przygodą z Herbal Conk Mask.
Nie wrócę do niej nigdy. Zostało mi jej trochę, może komuś oddam a może po prostu wyrzucę.
Jeszcze nie zdecydowałam. Nie polecam!!!


A Wy miałyście tą maseczkę? jak Wasze wrażenia z nią związane?


Pozdrawiam i do następnego razu,
K.