Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 września 2013

Spóźnione, ale zawsze... denko ostatnich miesięcy.

Zużywanie kosmetyków nigdy nie szło mi jakoś specjalnie dobrze. Nie ukrywam, że niektórych kosmetyków nie używam regularnie z lenistwa. Wiem, że może nie powinnam się tym chwalić, ale tak jest. Dlatego niech nikogo nie zdziwi wielkość denka z ostatnich miesięcy. Celowo nie robię go co miesiąc, bo pokazywanie 2 czy 3 produktów na krzyż jest bez sensu.

PIELĘGNACJA CIAŁA

 
Zaczynając od lewej:
 1.Farmona Sweet Secret piernikowy balsam do ciała - jego recenzję znajdziecie TU. Nie wrócę do niego więcej ze względu na brudzenie.
2. Farmona Sweet Secret szarlotkowy peeling do mycia ciała- bardzo fajny kosmetyk, pisałam o nim TU. Kupię ponownie jak skończy mi się peeling.
3. Radox żel pod prysznic o zapachu wanilii i imbiru - fajny żel, który pachniał jak odświeżacz powietrza w moim samochodzie...serio :D znudził mi się ten zapach, więc kupię pewnie jakąś inną wersję.
4. Eveline Bio Depil 3min. Krem do depilacji- zapomniałam, ze go mam , bo kupiłam go juz trochę czasu temu i niedawno go wykończyłam. Powiem tak nie jest to usuwanie włosków w 3 min, ale w 10minut. Robi to naprawdę dobrze tylko potrzeba trochę czasu, póki co szukam czegoś lepszego.
5. Isana żel do golenia- fajny, ładnie pachnący żel, nie kupię ponownie, bo przerzuciłam się na depilator.

PIELĘGNACJA TWARZY


6. Lirene Żel do mycia twarzy- TUTAJ znajdziecie jego recenzję. Bardzo go polubiłam, ale póki co używam mydła Aleppo.
7. Herbal Garden Krem intensywnie nawilżający kojąco- łagodzący- recenzja wkrótce, więc wyczekujcie.
8. Under 20 Kremowy żel do mycia twarzy cera wrażliwa- ta mała próbka okazała się bardzo fajna, mimo, że under 20 już dawno nie jestem. ;)
9. Recepty Babci Agafii Aktywne Odmłodzenie serum do twarzy + 50lat - bardzo dobre serum, ktorego inna wersję na pewno przetestuję a Was odsyłam do RECENZJI .
10. BeBeauty płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu- ten płyn micelarny kupuję odkąd skończyła mi się pierwsza jego butelka. Bardzo go lubię i będę używać już zawsze. TU możecie poczytać o nim, jeśli jeszcze go nie znacie.

WODA TOALETOWA

 11. Puma Jamaica 2- dostałam ją już bardzo dawno temu i bardzo polubiłam się z tym zapachem.
Póki co planuje kupno perfum Lacoste. Może kiedyś wrócę do Pumy, zobaczymy.

KOLORÓWKA


12. Essence Stay with Me błyszczyk My Favourite Milkshake-  miałam ten błyszczyk pewnie ze 2 lata, skończył się niedawno, bardzo go lubiłam ja jasny lekko różowy kolor oraz długość utrzymywania się na ustach.

PRÓBKI


13.  Garść próbek - próbki z Sylveco, Under 20, maseczka z Lirene, maska + serum Mooya( fajna maska do doraźnej pomocy), maseczka regenerujaca z Pat&Rub ( fajna maska do włosów jedynie zapach ma jak środek do czyszczenia łazienki :( ).

I to by było na tyle. A Wam jak idzie zużywanie kosmetyków? :)

Pozdrawiam, Kasia. :)

środa, 28 sierpnia 2013

Essence XXL Nail Protector.

Dziś szybka notka o topie pod lakier, który ma przedłużyć trwałość lakieru, dodatkowo sprawiając, że paznokcie będą silniejsze i zdrowsze. Czy tak faktycznie jest?:) Przeczytajcie dalszą część recenzji by się o tym dowiedzieć.


Opis produktu:
 Lakier utrwalający zawiera nylonowe włókna, które tworzą warstwę ochronną dla paznokci zapobiegając ich łamaniu. Lakier szybko schnie i idealnie pokrywa płytkę paznokcia. Aplikacja produktu przebiega bardzo sprawnie, nie tworząc przy tym smug i zacieków. Paznokcie stają się zdrowsze i silniejsze. Przed przystąpieniem do malowania zaleca się odtłuścić płytkę paznokcia zmywaczem.             źródło: sklep ladymakeup

Pojemność: 8ml.
Cena: ok. 8zł.

Tutaj widać mikrowłókna, które pokrywają płytkę paznokcia.

Moje odczucia i ocena produktu:
Essence Studio Nails XXL Nail Protector to fajny produkt, który utrwala lakier.
Trzeba pamiętać by nakładać go cienką warstwą, bo mikrowłókna mogą przebijać spod kolorowego lakieru i nie wygląda to zbyt ciekawie. Lakier sprawia, że paznokcie są mocniejsze a lakier nałożony na tą bazę trzyma się jakieś 2-3 dni. Nie jest to jakoś dużo, ale lepsze to niż nic. Dodatkowo szybko schnie więc to również ogromna zaleta. Mikrowłókna w nim zawarte wyglądają jak małe igiełki na paznokciach, więc wyglądowo ten lakier nie nadaje się do noszenia solo. W dodatku jest bardzo wydajny, więc wystarczy na bardzo długo. Nie jest także drogi, więc nie obciąży portfela. Ja jestem z niego zadowolona. Zdarza mi się nosić go solo na paznokciach, bo lubię w nim utwardzenie paznokci. To bardzo fajny top pod lakier, który pozytywnie wpływa na paznokcie. Ja jestem na tak.


Pozdrawiam, Kasia.

niedziela, 30 czerwca 2013

Makijaż w brązach z kępkami rzęs - moja propozycja dla każdego. :)

Dawno już nie pokazywałam Wam żadnego z moich makijaży, więc dziś w to niedzielne popołudnie mam dla Was post z gatunku lekkich i przyjemnych. ;) Odkopałam na dysku mój dosyć dawno robiony makijaż w odcieniach brązu.

W tym makijażu postawiłam na kreskę w mocno zaznaczyłam załamanie ( którego nie mam z racji opadających powiek ;) i dokleiłam kępki rzęs w celu powiększenia oczu. Usta podkreśliłam szminką w kolorze brzoskwini i półtransparentnym błyszczykiem w tym kolorze.

Od razu zaznaczę, że nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, po prostu maluję dla przyjemności, bo lubię to. :)


Kosmetyki których użyłam do wykonania makijażu:

1. Podkład Maybelline Whitestay UV W01 True Ivory.
2. Jako cienie do powiek rozświetlacz i bronzer z palety Sleek Face Form i cień z trio My Secret ciemny brąz ze złotymi drobinkami.
3. Zrobiłam kreskę czarnym eyelinerem z Essence ( nie ma na zdj.) i białą kredkę na linię wodną ( chyba z My Secret, ale mogę się mylić ).
4. Dokleiłam kępki rzęs firmy Donegal. Użyłam małych i średnich.
6. Pomalowałam rzęsy maskarą z Golden Rose 3D Fantastic Lash Mascara.
7. Dałam trochę korektora pod oczy z Misslyn 03 Porcelain.
8. Wykonturowałam twarz bronzerem i dodałam rozświetlacz z paletki do konturowania Sleek Face Form.
9. Usta pokryłam szminką z Mac. Kolor to Ravishing, wykończenie cremesheen. Na to dałam jeszcze błyszczyk z Essence XXL Nudes w kolorze 05 Forever Rose ( nie ma na zdjęciu ).




Myślę, że każdy jest w stanie odtworzyć coś podobnego w neutralnych brązach.
Kępki rzęs fajnie otwierają w tym makijażu oko. Bardzo lubię je nosić, dodają oczom zalotnego spojrzenia i ładnie zagęszczają moje niezbyt grube rzęsy.


A Wam jak podoba się moja propozycja makijażu?:)
Robicie coś podobnego? Czekam na Wasze opinie.

EDIT:
Nie bójcie się komentować :) Nie gryzę, naprawdę ! ;)


Pozdrawiam, Kasia. :)

piątek, 14 czerwca 2013

Duuuuże denko ostatnich miesięcy.

Wiem, że mamy już prawie połowę czerwca i notki o zużyciach już dawno za nami, ale postanowiłam, że jednak pokażę Wam co udało mi się zużyć przez te ostatnie miesiące. Ostatni taki post pojawił się w lutym, czyli już bardzo dawno temu. Pora to nadrobić. :)

TWARZ


 

Od lewej:
1. Olejek do kąpieli Wellness & Beauty Trawa Cytrynowa i Bambus. Tutaj  o nim pisałam.
2. BeBeauty Płyn micelarny do demakijażu. Recenzja klik .
3. Sylveco Lekki krem nagietkowy. Tutaj możecie o nim poczytać.

 4. BeBeauty Peelingujący żel do mycia twarzy. Tutaj o nim pisałam.
5. AA Wrażliwa natura. Aktywnie nawilżający krem na dzień. 20+ lekki krem na dzień, o miłym zapachu, dla posiadaczek niezbyt wymagającej cery. Jak za te parę złotych może być.
6. AA Wrażliwa natura. aktywnie nawilżający krem na noc. 20+  podobnie jak wersja na dzień bardzo przyjemny krem o nieco treściwszej konsystencji.

 7. Próbki, próbeczki- tu jak widzicie jest masa próbek, po takiej pojemności trudno mi stwierdzić czy powrócę do jakiegoś kosmetyku czy nie.

CIAŁO


 8. Original Source 2 żele pod prysznic: Mango i Macadamia i wersja z Limonką. Bardzo fajne kremowe żele o cudnych zapachach. Kupiłam je w komplecie na promocji. Zwłaszcza limonkowa wersja przypadła mi do gustu. Pachnie według mnie jak Sprite. :)


 9. Estetica Spa Energy. Kawior do kąpieli i żel pod prysznic. Fajny zestaw, o miłym zapachu, który dostałam w prezencie. Kawior do kąpieli naprawdę nawilżał moja skórę, tak jak pisze producent.
 

10. Garnier Mineral InvisiClear. Gdyby nie to, że podrażniał skórę po depilacji i śmierdział alkoholem to byśmy się polubili. A tak powrotu nie będzie.
11. Farmona Sweet Secret Szarlotkowe masło do ciała. Bardzo fajne gęste masło o pięknym zapachu. Na pewno jeszcze do niego wrócę. Więcej o nim można przeczytać tutaj.
12. Intimea Emulsja do higieny intymnej. Bardzo lubię tą biedronkową emulsję, teraz używam żelu tej samej firmy i bardzo mi odpowiada.

WŁOSY

13. Receptury Babuszki Agafii: Gęsty ziołowy szampon wzmacniający dla włosów cienkich i osłabionych.fajny ziołowy szampon o naturalnym składzie. Zainteresowanych odsyłam o recenzji tu .
14. Isana Odzywka do włosów z olejkiem babasu. Całkiem przyjemna odżywka, ale bez szału. 
Nie kupię ponownie, bo została wycofana.

KOLORÓWKA
 Od lewej:
15. Skinfood Good Afternoon Honey Black Tea BB Cream. Fajny krem bb do jasnej skóry ( nie mylić z cerą jak u Śnieżki :) Gdyby nie był za ciemny na pewno bym go odkupiła... Recenzję znajdziecie tu.
16. Bell  Mineral Cover Stick nr 1. Korektor o jasnym odcieniu, który zużyłam do rozjaśnienia kremu bb. Nie kupię go więcej.




17. Essence Nude Glam 06 Cookies & Cream- lakier, który zgęstniał po jakiś 5 m-cach od zakupu. Bardzo lubiłam go za kolor, ale powtórki nie przewiduje. Nie lubię szybko wysychających lakierów.
18. Essence LE Fruity One Kiwi A Day- po niecałym roku lakier zgęstniał i nie nadaje się do użytku tak jak jego nude kolega. Nie kupię więcej, bo to limitowana edycja.


Ufff... To by było na tyle. Mam nadzieję, ze przebrnełyście przez tą długą notkę.
A jak tam Wasze zużycia?:)


Pozdrawiam, Kasia. :)

niedziela, 10 marca 2013

O nowym zapachu od Lacoste i paru nowościach w moim kuferku.

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam niespodzianki. Ostatnio po cięzkim dniu niespodziewanie znalazłam w swojej skrzynce na listy małą przesyłkę. Hmmm, pomyślałam ciekawe co to?
Paczka była jakoś dziwnie zaadresowana. I nagle przyszło olśnienie.

Przecież to próbka nowych perfum od Lacoste- Eau de Lacoste POUR FEMME.
Zgłaszając chęć otrzymania próbki nowego zapachu od Lacoste na facebooku nie myślałam
nawet, że dane mi będzie je powąchać...a jednak. Zostałam miło zaskoczona.

Spodziewałam się kartki zapachowej lub małej próbki we fiolce...a tymczasem...



jest to roletka o pojemności 6ml. Jak dla mnie bomba! :)

Powiem krótko bardzo spodobały mi się te perfumy. Są piękne, delikatne, bardzo
kobiece...takie jak lubię. 

Nuty zapachowe:
Nuta głowy:
Biały Ananas, Mandarynka
Nuta Serca:
Kwiaty Ananasa i Pomarańczy, Jaśmin
Nuta Bazy:
Drzewo Sandałowe, Wanilia


Uważam, że nowa propozycja zapachu od Lacoste spodoba się na pewno wielu paniom.
To zapach delikatny, swieży, w sam raz na wiosnę. Polecam powąchać!



****

Otrzymałam również ostatnio przesyłkę z wygraną od Piękności Dnia.
Dziekuję bardzo!:) :*

W środku paczki znalazły się:

Essene Studio Nails XXL nail protector, czyli inaczej baza nylonowa pod lakier.


My Secret Trio Eyeshadow 307.


Bardzo podoba mi się ten złoty brąz w paletce. Kolory też są świetnie dobrane.


Będąc w sobotę w Rossmanie postanowiłam wypróbować olejek do kąpieli Wellness & Beauty.
Wzięłam wersję zapachową trawa Cytrynowa i Bambus. Będę go używać do mycia twarzy. :)
Koszt tego olejku to 9zł.


 Na zdjęciu jest też płyn micelarny z Biedronki BeBeauty.
Skończył mi się ostatnio, a że go bardzo polubiłam to postanowiłam wziąć zapas.


I to by było na tyle. Życzę Wam miłej niedzieli oraz całego tygodnia.


Kasia :*

wtorek, 1 stycznia 2013

Kosmetyczni ulubieńcy minionego roku.

 Witajcie w pierwszym dniu Nowego Roku !:)
Mam nadzieję, że dobrze się bawiłyście gdziekolwiek się znajdowałyście.
Przyjmijcie ode mnie życzenia noworoczne, aby ten rok byl lepszy od poprzedniego!:)


Dziś mam dla Was ubiegłorocznych kosmetycznych ulubieńców.
Innymi słowy kolorówka się kłania. Wybrałam kosmetyki, które
naprawdę bardzo lubię i z chęcią po nie sięgam.


Podkład:
Ulubieńcem w tym roku był krem BB ze Skin79 Hot Pink
Super + Beblesh Balm. Lepszego jak do tej pory nie znalazłam.


Róże, bronzery, rozświetlacze:
W tym roku mam dwa ulubione róże.
Jeden z nich to kupiony niedawno Sleek w odcieniu Life's a Peach.
To piękny brzoskiwniowy róż. Drugi natomiast to stary dobry 
Manhattan Mousse Rouge w odcieniu chłodnego różu 39D Apricot.
Jak widzicie są też dwa rozświetlacze z Essence. Pierwszy to
Essence Wild Craft, drugi zaś EssenceCrystalliced w płynie.
Obydwa uwielbiam.:) Dalej jedyny brozner również firmy
Essence tym razem LE A New League. Fajny matowy bronzer bez drobinek.

Cienie:

Jak widać po paletce z Estee Lauder (złota) bardzo często jej używam.
Można by powiedzieć, że jest dla mnie niezastąpiona.
Miała bardzo podstawowe kolory, dwa dolne cienie służą mi jako
uzupełnienie do brwi, nie wiem co zrobię jak mi się skończą.
Uwielbiam tą paletkę za uniwersalość jaką mi daje. Druga paletka firmy 
Inglot, jest ze mna dość krotko, bo od 2 m-cy, ale już zdążyłam ją polubić.


Jak jesteśmy przy cieniach to nie mogło zabraknąć cieni w kremie Essence.
Ja mam te z LE A New League.
Oba są bardzo fajne, dodatkowo mogą słuzyć jako baza.

Tusz do rzęs:

Bezapelacyjnie wygrał u mnie tusz Max Factor Masterpiece Max. 
Najlepszy tusz jaki kiedykolwiek miałam.

Szminki:

W tej kategori zwyciężyły szminki MAC i pomadko-błyszczyki Celia.
Duże zużycie mają pomadko-błyszczyki Celii, bo bardzo często po nie sięgałam.
Co do MACa moze nie sa to najlepsze szminki  jakie miałam, ale uwielbiam je za kolory.


Kolory też jak widzicie wybrałam bardzo neutralne. Jest brąz, brzoskwinia i koral.


To by było na tyle. Nadal nie mam swojej ulubionej bazy ani pudru, więc takiego ulubienca
tu nie znajdziecie. Ciekawa jestem jacy są Wasi kosmetyczni ulubieńcy minionego roku?:)


Pozdrawiam, Kasia :)

sobota, 29 grudnia 2012

Manicure w sam raz na sylwestra...i nie tylko.

Dziś pokażę Wam jaki manicure nosiłam przez święta na paznokciach.
Według mnie jest to idealna prpozycja na sylwestra. Nie pamiętam już z którego
bloga odgapiłam ten manicure, ale było to chyba z kosmetycznie i nie tylko.

Ja zapewne zauważyłyscie na moim blogu nie ma zbyt wielu wpisów z lakierami, bo
zwyczajnie rzadko kiedy maluję paznokcie. Nie mam na to czasu przy 1,5 rocznej córce.
Jednak w święta zrobiłam wyjątek i bardzo mi się takie zdobienie spodobało.
Na pewno spróbuję tez innych wersji z lakierem w kolorze nude.


Do tego manicure użyłam 2 lakierów Essence:
- stara wersja Essence Colour&Go 38 Choose Me!
- nowa wersja Essence Nude Glam 06 Cookies&Cream

 Ten duet pięknie ze soba wygląda. Połączenie cielistego beżowego lakieru z brokatowym
turkusowym kolorem na pewno można uznać za ciekawe i przykuwające uwagę.


 A tak ten duet wygląda u mnie na paznokciach.
Wybaczcie skórki, wciąż nie moge ich doprowadzić do ładu.:(


Polecam fankom zdobień z pewnoscią nie przejdziecie niezauważone.;)
Manicure w sam raz na zabawę sylwestrową.


Podoba się Wam takie zdobienie?
A może wolicie raczej paznokcie w jednym kolorze?:)


Pozdrawiam serdecznie:) Do nastepnego posta. :)

niedziela, 16 grudnia 2012

Wymiankowe zdobycze + ziołowy szampon od Babuszki Agafi.

Dziś post z gatunku lekkich i przyjemnych.
Bardzo lubię wymianki, a zwłaszcza kiedy sybko i sprawnie się odbywają.
Ostatnio doszło do takiej właśnie z jedną z moich czytelniczek.
Pamirciu, to o Tobie mowa.Dziękuję Ci jeszcze raz za tak miłą i
 sprawną wymianę.

A oto na co wymieniłam się z Pamircią:


- Żel pod oczy i na powieki z Flos-leku.
- Rozświetlacz Essence Vampire's Love
- Catrice Eyeliner Out of Space C03 Silver’s Shuttle
Plus gratis w postaci super miękkiego pędzelka do konturowania.

Wszystkie te kosmetyki bardzo przypadły mi do gustu.


Chciałam też spróbować szamponu Babuszki Agafi. Zamówiłam go w sklepie Kalina.
W ciągu dwóch dni od wpłaty był już u mnie. Mega szybka dostawa i to się chwali.!
Właściwe to zamowiłam dwa, ale jeden był dla siostry. ;)
Ja mam wersję wzmacniającą do włosów cienkich i osłabionych.


Szampon ten kupiłam pod wpływem Idalii, która bardzo go sobie chwaliła.
Mam  nadzieję, że i ja będe z niego zadowolona. Moim włosom z pewnością
przyda się wzmocnienie, bo wciąż sporo mi ich wypada. Butla szamponu ma aż
350 ml, więc jest to dość niestandardowa pojemność. Dodatkowo zawiera on
wyciąg z 17 syberyjskich ziół i ma bardzo fajny skład. 
Koszt tego szamponu to 13,90zł + 11zł przesyłka.
Czyli razem niecałe 20zł.

Wkrótce piersze testy, zobaczymy czy się z nim polubię... :)



Pozdrawiam i życzę Wam miłej niedzieli :*

czwartek, 11 października 2012

O korektorze z Misslyn + nowa limitowanka Essence.

Pamiętacie jak parę postów temu mówiłam Wam o nowej drogeri w moim mieście?:)
A w środku same cuda z Golden Rose, Inglota, Pupy, Revlon, Artdeco...i Misslyn.
Właśnie Misslyn, kto zna tą markę ręka do góry?:)
Ja przyznam, że nie za bardzo. A jednak postanowiłam zaryzykować
i kupiłam korektor pod oczy tej marki.

Misslyn korektor pod oczy 03 Porcelain.
Cena 29zł.

Oczywiście nie kupowałam w ciemno.
Sprawdziłam wcześniej opinie na temat tego korektora na Wizażu KLIK.
A potem dopiero się na niego zdecydowałam.
I nie żaluję, bo ładnie kryje moje sińce pod oczami. Marka Misslyn to "młodsza siostra" Artdeco.:)
Artdeco myślę, że wszyscy znają głównie dzięki bazie pod cienie, którą mam
i złego słowa o niej nie mogę powiedzieć.:)


Odwiedziłam też Naturę z nadzieją na coś z Le Wild Craft.
Było wszystko. Szminki, cienie, lakiery i rozświetlacz.
Ten ostatni znajdzie u mnie miejsce w kuferku.

Essence LE Wild Craft puder rozświetlający.
Cena 12,99zł.
Swatch na palcu.
Przypomina mi trochę ten z LE Crystalliced.

Ten puder jest świetny. Daje ładną taflę, juz go lubię.
Ma może trochę lekkiego brokatu, ale on jest prawie niewidoczny, także na plus.
Żaluję tylko, że nie wzięłam tych dwóch pięknych ciemnych cieni i lakieru.

Do moich zakupów w nowo otwartej drogeri dostałam parę próbek kremów.
Szkoda, że większość jest nie dla mnie.
Ale nic to nie zmarnują się.

A wy znacie markę Misslyn? Ma jeszcze jakieś ciekawe produkty?
Upolowałyście coś z tej LE Essence?:)


Pozdrawiam, Kasia.

wtorek, 4 września 2012

Look z...podwójną kreską:)

Ostatnio polubiłam eksperymentowanie z makijażem.
Głównie jeśli chodzi o kreskę, nawet tą w kolorze.
Pokażę dziś Wam mój ostatni makijaż z fokusem właśnie na kreskę.
Kreska jest podwójna.

Do jej namalowania użyłam:
-czarnego żelowego eyelinera z Essence 
- eyelinera w pędzelku z My Secret w kolorze nr 10 Malachite,
który pokazywałam  TUTAJ

Kolor eyelinera z My Secret wyszedł troche przekłamany.
Kreseczkę starałam sie malowac wywiniętą do góry.
Czy mi wyszlo oceńcie sami.
Usta pozostawiłam w naturalnym chłodnym kolorze.
Na ustach mam piekny błyszczyk z małymi drobinkami z Miss Sporty.
 A tak prezentuje się całość.
W przyszlości spodziewajcie się bardziej odważnych i mocnych
makijaży z fokusem na oczy.


Pozdrawiam i do następnego razu.