Strony

piątek, 6 lipca 2012

Essence LE Fruity "One Kiwi a Day", czyli rzecz o pewnym lakierze.

Pierwszy raz zobaczyłam ten lakier u Sroczki, którą zapewne każda z Was dobrze kojarzy.:) Spodobał mi się ten lakier, a potem o nim zapomniałam. Będąc jednak ostatnio na zakupach w Naturze wpadłam na chwilę obejrzeć szafę Essence. Moim oczom ukazała się limitowana edycja Fruity, którą dokładnie sobie obejrzałam. No i zapewne domyślacie się co stało się dalej?:)




Tak, przygarnełam lakier, który pokazywała Sroczka. Na żywo bardzo mi się spodobał, więc wrzuciłam go do koszyka.Zawiera on w sobie małe zielone drobinki, jak dla mnie bomba.
Kosztował 7,99zł.
 

A teraz pokażę go Wam na paznokciach.



Na paznokciach mam trzy warstwy tego lakieru. Noszę go już drugi dzień i bardzo mi się podoba jego kolor. Jak dla mnie jest dość niespotykany. Taka jakby limonka trochę, ale mogę się nie znać za bardzo. W każdym bądź razie posiada on wdzięczną nazwę One Kiwi a Day, czyli jest to bardziej kiwi niż limonka. No, ale takie miałam z nim skojarzenie. Jak dla mnie hit tego lata, w sam raz na tą porę roku.

Pozdrawiam,
Kasia.

8 komentarzy:

  1. jest jeszcze dostępna ta limitka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak:)u mnie było jej jeszcze sporo:)

      Usuń
  2. bardzo fajny kolor :) tylko te 3 warstwy nieco mnie zniechęcają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie dwie grubsze warstwy też by mogły wystarczyć:)

      Usuń
  3. bardzo fajny lakier, chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Nie bój się zostawić u mnie swój komentarz. Cenię wszystkie opinie, które pojawiają się na moim blogu. Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga czy " obserwujemy". Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)